Sieradz pod Grunwaldem – czyli jak sieradzkie miecze zagrały pierwsze skrzypce
15 lipca 1410 roku – data, którą zna każdy Polak. Ale czy wiecie, że wśród 91 chorągwi, które stanęły pod Grunwaldem, aż trzy pochodziły z dzisiejszej Ziemi Sieradzkiej? Tak, drodzy Sieradzanie – gdy król Jagiełło ruszał na Krzyżaków, Sieradz maszerował z nim!
Według Jana Długosza – naszego średniowiecznego kronikarza-celebryty 📜 – na polach Grunwaldu walczyła ósma chorągiew ziemi sieradzkiej wystawiona przez lokalną społeczność, niosąca tajemniczy znak: pół białego orła i pół ognistego lwa. Do dziś heraldycy łamią sobie nad tym głowy 🤯, ale jedno jest pewne: to byli nasi.
Druga sieradzka duma to trzydziesta chorągiew wojewody Jakuba z Koniecpola – z białą podkową na czerwonym tle. Elita rycerska, crème de la crème średniowiecznego Sieradza. 💪
A teraz uwaga: rycerze z Sieradza walczyli tak zawzięcie, że gdy w krytycznym momencie chorągiew ziemi sieradzkiej została utracona, oni… odbili ją z rąk Krzyżaków! I to nie legenda – to fakt zapisany przez kronikarzy, bowiem znacząco przyczynił się do naszego zwycięstwa.
Za ten czyn król Władysław Jagiełło przyznał sieradzkim rycerzom wyjątkowy przywilej: używanie czerwonego laku do pieczęci – wcześniej zarezerwowanego tylko dla królów i książąt. Prestiż? Oj, taki, że sąsiedzi z Łęczycy musieli nieco przycichnąć.
I co piękne – w walce uczestniczyli nie tylko możnowładcy, ale też mieszczanie z Sieradza, Wielunia, Szadku, Uniejowa i Warty. Bo jak wojna – to ramię w ramię, całym sercem ❤️.
Dziś o tamtych wydarzeniach przypominają nazwy ulic, pomniki, obeliski… A nam w MagazynSieradz.pl przypominają, że prawdziwe skarby – czy to zbroje, czy pamiątki rodzinne – zasługują na bezpieczne miejsce.
🛡 A gdyby tak dawni rycerze mieli boksy 3m² albo kontenery 20ft? Kto wie, może miecz Grunwaldzki leżałby dziś… w MagazynSieradz.pl?
Artykuł jest częścią cyklu „Historyczny Sieradz”, w którym przypominamy ciekawostki z dziejów miasta i regionu.





