Rotunda, której… najlepiej było nie widzieć
(czyli jak Sieradz zakopał europejską sensację – dosłownie)
Na Wzgórzu Zamkowym, mniej więcej w połowie XIII wieku, stanęła ceglana rotunda.
Ceglana – kiedy inni wciąż budowali z kamienia.
Pierwsza taka w Polsce, z niewielką liczbą odpowiedników w Europie.
Krótko mówiąc: architektoniczny rarytas 📜
Miała solidną, okrągłą nawę z murami grubymi na ponad dwa metry i wschodnią absydę w formie trójbocznej. Stała w newralgicznym miejscu grodu – obok książęcego palatium, przy wale obronnym. Być może powstała z inicjatywy Leszka Czarnego. Brzmi dumnie, prawda? 😉
I wszystko byłoby pięknie… gdyby nie rok 1968.
Przypadkowe odkrycie, archeolodzy wchodzą na scenę, pada słowo: sensacja naukowa. Odsłonięto mury, zbadano układ, opisano wyjątkowość. Przez chwilę wyglądało na to, że Sieradz ma w rękach coś naprawdę wielkiego 🙂
A potem zaczęło się to, co znamy aż za dobrze:
– brak decyzji,
– brak jednego gospodarza,
– prowizoryczne zabezpieczenia,
– chaos organizacyjny.
Część murów zasypano „tymczasowo”, resztę zostawiono na pastwę losu. Cegły znikały, amatorzy „skarbów” robili swoje, woda i czas dopełniały reszty. Ochrona była bardziej na papierze niż w terenie 😏
Paradoks? W XV wieku rotunda otrzymała – z woli Władysława II Jagiełły – wezwanie „Rozesłania Apostołów” na pamiątkę Bitwy pod Grunwaldem, symbol zwycięstwa i potęgi państwa.
Kilka wieków później… to samo państwo nie potrafiło jej upilnować.
W latach 80-tych zapadła decyzja ostateczna:
👉 zasypać rotundę, żeby ją chronić.
Nie przed czasem. Przed ludźmi.
Nie wojna.
Nie kataklizm.
Tylko brak organizacji, nadzoru i odpowiedzialności sprawił, że najstarszy murowany obiekt Sieradza zniknął z krajobrazu miasta 🏛️
Dziś ta historia brzmi jak przestroga. Bo bez gospodarza nawet zabytek o randze europejskiej można… zakopać. I dlatego dzisiaj tak bardzo doceniamy miejsca i rozwiązania, które porządek biorą na serio – również te współczesne, jak MagazynSieradz.pl 🙂
Czytaj również:
Mur, brama i … pamięć miasta. Czyli jak herb Sieradza trzymał formę przez 600 lat.
Zamek, który trzymał porządek.





